Domy i mieszkania coraz bezpieczniejsze

Liczba kradzieży z włamaniem w Polsce systematycznie spada. Z dostępnych w Internecie statystyk policyjnych można się dowiedzieć, że w roku 1999 odnotowano 369 tys. takich przestępstw, a w ubiegłym zaledwie 65 tys. Słaba jest jednak wykrywalność: ta najwyższa, z 2017 roku, wyniosła zaledwie 36,5%. Świadczy to chyba nie tyle o nieudolności policji, ile o profesjonalizmie włamywaczy.

Włamanie – ale po co?

Skąd ten prawie sześciokrotny spadek liczby kradzieży z włamaniem? Można sądzić, że ten rodzaj przestępstw stał się mało opłacalny. Kiedyś można było włamać się Kowalskiemu do domu i powynosić stamtąd wiele wartościowych rzeczy. Dziś teoretycznie też, ale jak sens ma ryzykowanie więzieniem po to, tylko by ukraść używany telewizor, komputer i trochę biżuterii. To już nie są rzeczy na tyle wartościowe, by ryzyko było dla złodzieja opłacalne.

Pieniądze trzymamy w bankach, toteż przeszukiwanie komuś bieliźniarki z nadzieją na zwitki banknotów to już zamierzchła przeszłość. Precjoza? Takie naprawdę cenne mają tylko najbogatsi, a do nich włamać się niełatwo, bo stać ich na najlepsze zabezpieczenia, a także na utrzymywanie skrytek bankowych, jeżeli posiadają przedmioty o bardzo wysokiej wartości. Zabezpieczone drzwi, zabezpieczone okna, systemy alarmowe, monitoring, stałe połączenie z agencją ochrony – to wszystko sprawia, że włamywaczy jest coraz mniej.

Wytrychem się już nie da

Wzrost bezpieczeństwa naszych domów i mieszkań to w dużej mierze zasługa firm, produkujących zabezpieczenia, poczynając oczywiście od zamków. Spółka Gerda produkuje zamki antywłamaniowe już od ponad 30 lat. Co jeden człowiek zamknie, inny jest prędzej czy później w stanie otworzyć, ale właśnie to „później” czyni różnicę: solidnego zamka nie da się już otworzyć byle wytrychem. Rozsądny włamywacz nawet nie próbuje – postara się raczej przyłapać właściciela domu lub mieszkania na nieuwadze i wejdzie przez niedomknięte okno.

To właśnie przez okno dokonuje się aż 80% spośród wszystkich kradzieży z włamaniem. Jeszcze nie wszyscy zorientowali się, że można stosować okienne systemy antywłamaniowe, które bardzo utrudnią intruzowi wejście do środka, a gdy już wejdzie, uruchomią alarm.

Jak nie przez okno, to przez garaż, jeżeli znajduje się w nim dodatkowe wejście do budynku. Przezorni stosują zatem bramy rolowane, zabezpieczone przed podniesieniem, a garaż łączą z częścią mieszkalną atestowanymi drzwiami antywłamaniowymi.

Komputer za kamerą

Dziś już nawet monitoring prowadzony za pomocą kamer jest wspierany komputerowo. Nie sposób przecież ustawić setki tysięcy monitorów i posadzić przed każdym z nich człowieka. Istnieje już i działa specjalne oprogramowanie, śledzące i poddające analizie obraz z kamer. Człowiek wkracza wtedy, gdy zasygnalizuje ono, że coś jest nie w porządku.

I jeśli do tego wszystkiego dodać ludzki zdrowy rozsądek, ryzyko padnięcia ofiarą kradzieży z włamaniem zostanie zredukowane do absolutnego minimum.